Parafia p.w. św. Elżbiety Węgierskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Święta w czasach dobrobytu

Dzisiaj mamy wszystko… Wystawy sklepowe już w listopadzie zaczynają atakować nas świątecznymi kolorami czerwieni i zieleni, w gazetach pełno reklam świątecznych akcesoriów i przysmaków. Wielu z nas już nie pamięta, że było inaczej, że mogłoby być inaczej. Fakt, takie życie jest prostsze, gdy człowiek nie musi się martwić, czy uda mu się kupić szynkę albo drobiazgi pod choinkę, gdy wymarzonym prezentem przestała być czekolada i pomarańcze. Chodzimy po sklepach i przebieramy między półkami, mamy przecież tyle możliwości…


Święta stały się prostsze, ale czy nie za proste? Robimy zakupy, pakujemy prezenty, przyozdabiamy drzewko, a potem tylko kolacja wigilijna, coroczna  Pasterka i dwa dni leżenia – oto, czym dla większości  z nas stają się święta. Zapominamy o tej ich niematerialnej, bardziej duchowej twarzy. Biegając po supermarkecie, zapominamy, że tu przecież chodzi o Narodzenie Chrystusa, o ten jakże ważny cud narodzin. I choć jesteśmy ładnie ubrani, najedzeni, a także szczęśliwi, bo bliskim spodobały się podarki, to tak naprawdę jesteśmy niesłychanie ubodzy, ubodzy duchowo. Zaniknął zwyczaj wspólnego śpiewania kolęd, od tego jest teraz płyta w odtwarzaczu CD. Zaniknął zwyczaj składania sobie życzeń, przecież są smsy, maile… Uprościliśmy wiele spraw aż do minimum. Lecz czy właśnie o to nam chodziło, gdy tak walczyliśmy, by było nam lepiej?

Kiedyś święta miały magię, dziś są jak bombka na choince – ładne, wielobarwne, ale puste w środku. Telewizor to główny gość w naszych domach. Czy naprawdę tego chcieliśmy? Zastanów się, czy może w Twoich świętach też czegoś nie brakuje. Czy zamiast idealnie przyozdobionego stołu wigilijnego, nie lepsze byłoby spotkanie z bliskimi, wspólne spędzenie czasu, pośpiewanie kolęd, szczere połamanie się opłatkiem??? Poświęć czas rodzinie, głębszemu zastanowieniu się nad tym, co tak naprawdę się stało ponad 2000 lat temu, zamiast po raz tysięczny oglądać Kevina, co to sam jest w domu. Gdybyś mógł wybierać, jak ma wyglądać Twoje ostatnie Boże Narodzenie, chciałbyś, by było właśnie takie? Może sobie myślisz, że masz jeszcze czas na siedzenie z rodziną, na śpiewanie kolęd przy choince, ale może to tylko Tobie się wydaje, że ten czas masz!!! Tylko Bóg wie, ile jeszcze czasu Ci pozostało, ile Bożych Narodzeń jest przed Tobą, więc nie zmarnuj kolejnego. Niech to, co zaczęło się w to Boże Narodzenie, nie skończy się wraz  z rozebraniem świątecznego drzewka.

Święta w czasach dobrobytu mogą być głębokie, pozwól sobie na ten luksus. Niech Jezus narodzi się w Twoim sercu i nie pozwól, by było mu tam zimno jak w stajence

 

artykuł ukazał się w 93. numerze pisma "Jak być człowiekiem?"