Parafia p.w. św. Elżbiety Węgierskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Nie jesteś mi Bogiem wieczornego pacierza…

Młodzież rzadko dyskutuje o Bogu, a jeśli już to robi, to więcej w tych wykładach negatywów niż pozytywów. Że Kościół jest skostniały, że nieelastyczny, nie rozumie współczesnych potrzeb, że tylko modlitwa na kolanach i nic więcej. Argumenty, które się przywołuje, bardziej śmieszą niż skłaniają do myślenia, bo ja przepraszam, Drodzy Państwo, ale to bzdura. Tak naprawdę jesteśmy wygodni, bo najłatwiej jest negować niż wyjść z czymś od siebie.

Że skostniały, tak? Podczas tak niedawno zakończonego Adwentu na drzwiach jednego z wrocławskich duszpasterstw akademickich zauważyłam WIELKI plakat informujący o rekolekcjach. Niby to nic takiego, prawda? Przecież co roku w tym okresie się odbywają, ale… To były rekolekcje sms-owe!!! Każdy chętny mógł sobie zamówić, za niewielką opłatą, codzienne rozważania jednego z księży w formie sms-a. Wtedy to zabiegany, zapracowany student i nie tylko, ma Boże Słowo ze sobą, może je rozważać, jadąc w tramwaju, w przerwie między zajęciami, w łóżku przed zaśnięciem. Wcale nie spłycam wartości tych rozważań, ale wręcz przeciwnie – uważam, że wielu osobom mogą pomóc. Bo dziś, gdy świat tak bardzo gna naprzód, człowiek nie zawsze ma możliwość, by wstąpić do Kościoła, choćby i tego chciał. Bóg w komórce - nienowoczesne?

Nie rozumie współczesnych potrzeb? Tylko modlitwa? Wrocław oferuje młodym wiele duszpasterstw, gdzie mogą się spotykać i modlić, ale nie tylko… Czy kiedykolwiek sprawdziliśmy, co one oferują, zamiast od razu mówić, że Kościół niczego nie rozumie? Są grupy sportowe, grupy, które organizują wyjazdy w góry, grupy śpiewające, teatry, a nawet grupa dla par, można też pracować w wolontariacie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, znajdzie miejsce, gdzie będzie mógł rozwijać swoje pasje i zdolności. Można przecież ujawnić swój talent piłkarski, podzielić się z kimś miłością do gór, zachwycić wszystkich swoją grą na gitarze, wykazać się zmysłem artystycznym przy tworzeniu dekoracji na różne uroczystości. Zresztą, czy trzeba daleko szukać? Mamy przecież swój parafialny KFM (Katolickie Forum Młodych), gdzie młodzi spotykają się po to, by porozmawiać, napić się wspólnie herbaty, pobyć ze sobą, pośmiać się, czasem gdzieś wyjechać. Mamy go tak blisko – czy z tego korzystamy?

Przy Bogu też można się dobrze bawić, miło spędzać czas, rozwijać się i śmiać. Reguły ma twarde i niezmienne - owszem, ale to tylko dla naszego dobra. Pozwólmy sobie odkrywać Go w tym, co nas otacza, nie wielbić go odklepanym pacierzem, ale szczerą i prawdziwą rozmową, dostrzegać w małych, codziennych rzeczach, w uśmiechu drugiej osoby. I co najważniejsze, pamiętajmy, że nic nie dzieje się bez Niego…