Czasy, kiedy kolędowało się całymi rodzinami przy wigilijnym stole, niestety dawno już minęły. Teraz słychać je jedynie z płyt, jeśli w ogóle słychać w naszych domach. Dlatego też nasze rodzime zespoły muzyczne po raz kolejny zorganizowały dla naszych Parafian koncert kolęd.

W niedzielne popołudnie 17 stycznia o godzinie 16.00 kościół pomału zapełniał się ludźmi. Jako pierwsze wystąpiły kolędujące w naszej bibliotece parafialnej Panie, których śpiew niejednokrotnie można słyszeć przed wieczorną Mszą Świętą. Choć nie miały akompaniamentu muzycznego, świetnie dały sobie radę. Myślę, że są one dobrym przykładem na to, że chwalenie Boga śpiewem to nie kwestia wieku, ale chęci. Zamiast siedzieć w domu, można się spotkać, pobyć razem i wychwalać śpiewem Najwyższego. Dlatego stąd wielkie uznanie dla naszych kolędujących Pań.
Jako druga wystąpiła schola „Halleluja”. Z roku na rok można dostrzec, jak bardzo dziewczęta rozwijają się brzmieniowo, a w tym roku towarzyszył im nawet męski głos i bęben. Zaprezentowała nam wiele nowych pastorałek, a także przypomniała te, które lekko pokrył kurz od czasów scholi „Iskierki”.
Ostatnią i zarazem najdłuższą częścią koncertu był występ młodzieżowego zespołu „Ex Toto Corde”. Dla nich koncert ten był szczególnie ważny, bo miał ukoronować 20 lat istnienia zespołu. Dziewczęta tym razem wystąpiły we wzmocnionym składzie, wskutek połączenia z zespołem z parafii św. Ignacego Loyoli, przy wsparciu naszego parafianina pana Jana, który dzielnie przygrywał na skrzypcach, lektora Miłka, wystukującego rytm na bębnie i księdza Piotra Wiśniowskiego, który chętnie wspiera młodzieżowe inicjatywy (śpiewał z „Ex Toto Corde” także podczas Pasterki i Wrocławskiego Betlejem w Rynku). Zespół zaprezentował więcej pastorałek niż kolęd, ale dzięki temu Parafianie mieli możliwość posłuchania czegoś innego, nietypowego, a jednocześnie głębokiego. Gorący aplauz na stojąco był chyba najlepszym dowodem na to, że się podobało.

Podsumowując cały koncert, warto zaznaczyć, że wiele stracił ten, który nie przyszedł. Bo przecież kto śpiewa, dwa razy się modli. A gdy śpiewa cały Kościół, niewspółmierna jest wartość tej modlitwy. Miejmy nadzieję, że za rok więcej naszych Parafian pokusi się o uczestnictwo w koncercie i ubogaci w ten sposób zarówno siebie, jak i występujących. Bo przecież oni robią to i dla Boga i dla nas – warto o tym pamiętać.


