Święta Bożego Narodzenia to dla chrześcijan wyjątkowy czas. Kolejny już raz przeżywamy dzień narodzin Syna Bożego Jezusa Chrystusa oraz przypomnienie współczesnym początków chrześcijaństwa. Europa była kontynentem, który bardzo wcześnie przyjął Ewangelię Jezusa. Dzisiaj natomiast w krajach niegdyś katolickich, jak chociażby Hiszpania, Boże Narodzenie wyprane jest w przestrzeni publicznej z treści religijnych. To jeden z wielu symptomów zjawiska schodzenia chrześcijan do współczesnych katakumb. Z tego, co słyszymy i widzimy w środkach przekazu, wynika fakt istnienia w dzisiejszej Europie ofensywy przeciw chrześcijaństwu, przejawiającej się m.in. w promowaniu tzw. relatywizmu moralnego bardzo groźnego dla życia osoby, rodziny i społeczeństwa. Kluczem do jego promocji jest hasło tolerancji, której zakres pojęciowy tłumaczony przez współczesnych moralistów wciąż się poszerza. Być może w niedługim już czasie nie będzie potrzeby, by powoływać się na tolerancję, gdyż wszystko będzie dopuszczone. Oprócz kryzysu wartości dostrzegamy również bardzo poważny, mający znaczące konsekwencje społeczne i gospodarcze, kryzys demograficzny.
Niestety, dzisiejszy świat nie chce przyjąć Bożych argumentów przeciwko aborcji i eutanazji. Ponadto na starym kontynencie panuje współcześnie kult politycznej poprawności. Często ludzie, wbrew swoim wcześniejszym deklaracjom, aby nikomu się nie narazić, rezygnują z Ewangelii Chrystusowej, zwłaszcza wtedy, gdy sprawują jakąś funkcję społeczną, polityczną czy gospodarczą. Obserwujemy również, że wielu polityków różnego szczebla podczas swojej działalności „zawiesza” swe chrześcijańskie poglądy, aby nie urazić innych. Autentyczni chrześcijanie świadomie spychani są na margines życia, nie tylko społecznego.
Coraz częściej też Boże Narodzenie – jeszcze przed okresem Adwentu – zostaje przykryte warstwą tanich ozdób i światełek przeszkadzających w dotarciu do głębi wielkiego wydarzenia, jakim było przyjście na świat Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Dlatego wielokrotnie Urząd Nauczycielski Kościoła Katolickiego zwracał uwagę wspólnocie Kościoła, czyli każdemu z nas, na konieczność powrotu do źródeł tajemnicy Bożego Narodzenia zapisanej na kartach Ewangelii. Czytając żywe Słowo Boże, dostrzegamy fakt, iż o sile chrześcijaństwa decydowały zawsze przede wszystkim silne rodziny, żywe wspólnoty wiary i aktywne ruchy religijne. Także i dziś bardzo cenną wartością w życiu chrześcijanina jest codzienne świadectwo wiary w wielu aspektach życia. Święta Bożego Narodzenia dają każdemu z nas szansę refleksji nad sensem naszego istnienia i tworzenia, by nie dominowała w naszym życiu konsumpcja. Zadaniem bowiem człowieka stworzonego przez Boga jest wzrastać, dojrzewać i rozwijać się w wierze, nadziei i miłości, których źródłem jest Nowonarodzony Jezus. W okresie przeżywanych Świąt Bożego Narodzenia mamy kolejną szansę przyjąć i realizować orędzie betlejemskiej nocy. Czy tego daru nie zmarnujemy? Jako Polacy pamiętajmy, że Ewangelia Jezusa – od przeszło tysiąca już lat – buduje na tym, co autentyczne w naszej kulturze, a jednocześnie ubogaca ją ponadczasowymi wartościami dobra, prawdy i piękna.
Nasz Wielki Rodak Jan Paweł II w swoim nauczaniu przestrzegał Europejczyków przed niebezpieczeństwem pogrzebania chrześcijańskich korzeni. W życiu wspólnot Kościoła Boże Narodzenie jest momentem, w którym może nastąpić przebudzenie. Sługa Boży Jan Paweł II wiązał nadzieje Kościoła katolickiego z tzw. trzecim światem. Wielu polskich misjonarzy określa te wspólnoty jako prężne i otwierające się na przyjęcie Ewangelii, daru Bożej Dzieciny.
Boże Narodzenie ma nam przypominać, że chrześcijaństwo powinno być w sercu każdego z nas, w naszym małżeństwie i rodzinie, w środowisku życia i pracy. Wówczas Bóg będzie na właściwym miejscu także w przestrzeni społecznej. Choć katolicyzm polski mocno zakorzenił się w życiu narodu, to wymaga ciągłego pogłębiania, tj. formacji intelektualnej i autentycznego życia religijnego (sakramentalnego) w świątyni i poza nią. Znakomitą do tego okazją są w roku liturgicznym Kościoła właśnie Święta Bożego Narodzenia. Chrześcijanin winien kroczyć śladami Nowonarodzonego Jezusa. Bo tylko wtedy przyjście na świat Syna Bożego będzie dla nas wyrazem niepojętej miłości Boga, darem Boga, który chce naszego zbawienia.
Bóg poprzez narodziny Jezusa Chrystusa objawił nam pełnego człowieka, który, jeśli przyjmie Boże prawa, będzie uzdolniony do tworzenia cywilizacji miłości, tj. prymatu osoby nad rzeczą; etyki nad techniką; miłosierdzia przed sprawiedliwością; umiłowaniem tego, aby bardziej być, przed dążeniem do tego, aby więcej mieć. Boże Dziecię w swoim orędziu mówi nam, iż nie ma innej drogi, jak tylko droga miłości. Orędzie betlejemskie jest wciąż aktualne dla Ciebie i dla mnie, dla każdego z nas, jest nam dane i zadane.
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Bożego błogosławieństwa w Nowym 2010 Roku.


