Parafia p.w. św. Elżbiety Węgierskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Modlić się

Wszystkich bardzo zabieganych, zmęczonych codziennością, zniechęconych niepowodzeniami, niemających na nic czasu, chciałabym zachęcić do tego, aby nie przestawali się modlić! Gdy się modlimy, różne sprawy życia osobistego, rodzinnego, zawodowego, dotyczącego zdrowia nabierają zupełnie innego kolorytu. Modlitwa uczy nas, jak poruszać się pośród cierpienia i pozwala właściwie je przeżyć. Jest „powietrzem z nieba”, którym nieustannie powinniśmy oddychać, aby żyć.


Mamy problemy z modlitwą dlatego, że nie rozumiemy jej istoty. Dla wielu staje się ona jedynie dodatkowym obciążeniem, przykrym, ciągle niedopełnionym obowiązkiem. Zadajemy sobie pytania: po co się modlić? czy jest tego sens? czy rzeczywiście Bóg nas słyszy? czy nasza modlitwa jest potrzebna? Zmęczeni zadawaniem pytań, jakby związani własnymi wątpliwościami, „odpuszczamy sobie” i przestajemy się modlić. Czasem dzieje się tak dlatego, że nie wiemy, jak się modlić, zniechęcamy się i odchodzimy. Zanika nasza więź z Bogiem, stajemy się osamotnieni.

Tymczasem Bóg jest żywy, kochający, pragnący dla nas życia w pełni. W każdej chwili możemy na Niego liczyć, jesteśmy wszakże Jego dziećmi. Jezusowi bardzo zależy na każdym człowieku, On pragnie czynić nas naprawdę szczęśliwymi. Potrzebujemy modlitwy, by odkryć bliskość Boga i budować z Nim relację. Abyśmy mieli prawdziwe życie w sobie i nie trwali w rozpaczliwej samotności, najważniejsze jest, by spotykać się z Bogiem każdego dnia. Ma to być spotkanie na płaszczyźnie ja i Jezus.

Poświęć kilkanaście minut dziennie dla twojego najwierniejszego przyjaciela – Jezusa. On niestrudzenie zaprasza: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11, 28). Usiądź przy stole w swoim pokoju, zapal świecę, zaproś Go, by usiadł przy tobie. Spróbuj przez kilka minut wpatrywać się w Jego twarz. Potem opowiedz Mu szczerze o sobie, o tym, co się dzieje w twoim życiu, co przeżywasz, czego się lękasz, co cię cieszy. Trwaj przy Nim tak prosto, zwyczajnie... Odpoczywaj w Jego obecności, posłuchaj, co On ma ci do powiedzenia, i... umów się na kolejne spotkanie z twoim przyjacielem Jezusem. Z czasem odkryjesz, że nie ma piękniejszych spotkań na tej ziemi i że trudno już bez nich żyć, bo nikt nie da tyle miłości i zrozumienia, ile może dać sam Bóg. Nikt inny też nie da ci siły do tego, by żyć, nikt nie pokieruje twoim życiem, gdy doświadczasz trudu i bezradności, nikt nie rozwiąże zawiłych problemów, nie uleczy ran, nie przyniesie ukojenia – tylko On, Jezus, może to uczynić z największą precyzją, z miłością i mądrością Boga. Dlatego... warto się modlić.

 

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Komentarz: