Parafia p.w. św. Elżbiety Węgierskiej

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Chciwość - groźna choroba

A ktoś z tłumu rzekł do Niego: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”. Lecz On mu odpowiedział: „Człowieku, któż mnie ustanowił nad wami sędzią lub rozjemcą?”. Powiedział też do nich: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma [wszystkiego] w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia (Łk 12, 13-15).

Oto próba wykorzystania Jezusa do załatwiania ludzkich porachunków. Aby rozstrzygać sprawy konfliktowe, trzeba mieć do tego prawo. Jezus takiego prawa nie posiadał i wyznał to otwarcie. Każde wejście między zwaśnione strony jest niebezpieczne. Nauka Jezusa o ubóstwie i przebaczeniu była wystarczająco jasna. Pytający nie powinien mieć najmniejszych złudzeń co do tego, że Mistrz z Nazaretu nie podejmie się misji pojednania braci zwaśnionych z powodu pieniędzy. A jednak tak wielu ludzi traktuje odniesienie do Boga jako podstawę do roszczeń materialnych. Wynika to z chęci zaprowadzenia sprawiedliwości w układach doczesnych za pomocą ingerencji samego Boga. Tymczasem tu, na ziemi, nie jest możliwe ustawienie wszystkiego na płaszczyźnie sprawiedliwości. Nie da się nie tylko dochodzić swoich racji, ale trzeba wielokrotnie zgodzić się na jawną niesprawiedliwość. W atmosferze prześladowania jest to najnormalniejsze w świecie.

Chciwość należy do niebezpiecznych wirusów. Ona koncentruje uwagę na tym, co posiadamy i chcemy posiadać, a nie na bogactwie wnętrza. Chciwiec żyje poza sobą. Ośrodkiem jego życia jest portfel i rzeczy, które są jak mgła poranna. Wszystkie dobra na ziemi to „marność nad marnościami i wszystko marność”. Kohelet „strzelił w dziesiątkę” i ustawił stosunek wierzącego człowieka do dóbr tego świata tak mądrze, jak nikt inny. Nie gardzi nimi, potrafi za nie dziękować Bogu, ceni je jako materiał potrzebny do czynienia dobra, ale nigdy nie pozwala przywiązać serca do nich. Zależy mu na odporności ludzkiego serca na wszelkie wirusy chciwości.

Temat ten podejmuje Jezus i ustawia go dokładnie tak, jak Kohelet. On zna siłę wirusów chciwości. Ten wirus zniszczył serce Judasza. Osłabił bowiem drzwi jego serca i przez to wtargnął w nie szatan.

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Komentarz: